W ludzkim społeczeństwie traktowanie, jakiego dostąpiłam, przypominałoby wiwaty na powitanie kogoś sławnego. Mimo to, podejrzenia, które we mnie tkwiły, sprawiały, że byłam przerażona i spięta.
Instynktownie zaczęłam się szamotać i próbowałam wołać Vraxosa. Zanim jednak zdołałam wydobyć z siebie choć słowo, moje usta zostały zakryte przez błoniastą dłoń wysuniętą spod wody. Obie moje nogi również






