W mętnej wodzie dostrzegłam parę znajomych, wąskich oczu, które dały mi poczucie bezpieczeństwa i ulgi. Postać znalazła się przy mnie niemal natychmiast.
Szybko wyciągnął swoje ostre, błoniaste pazury w stronę stworzenia, które wgryzło się w moje plecy. Był szybki jak błyskawica. Wszystko działo się zbyt gwałtownie. Nie widziałam, jak zdjął ze mnie tę rzecz. Poczułam nagłe rozluźnienie na plecach,






