Pelikaniec wiedział, jakie niebezpieczeństwo niesie ze sobą odsłonięcie brzucha, więc natychmiast zanurkował z powrotem w morską toń. Z jego brzucha rozlała się po oceanie plama krwi, a woda w jednej chwili stała się mętna.
Fale ryczały, a woda była nieprzejrzysta. Nie widziałam, gdzie jest Vraxos, więc nie odważyłam się już strzelać. Bałam się, że moje marne umiejętności strzeleckie doprowadzą do






