„Racja, nie działaj bez zastanowienia. Uspokój się, Kaelen!” – doradziłam sobie w myślach.
Wzięłam głęboki oddech i w końcu udało mi się uspokoić.
„Łup!”
Nagle kadłub ponownie odczuł potężne uderzenie i zaczął się mocno kołysać. W ogóle nie mogłam ustać na nogach. Poturlałam się po podłodze w rytm kołysania statku, a następnie uderzyłam w ścianę.
Natychmiast zareagowałam na uderzenie, chwytając






