Czyżby Vraxos zamierzał sam jeden walczyć z potworem pod wodą?
„Hej, poczekaj chwilę!” – pobiegłam za nim, zdając sobie sprawę, że to była fatalna decyzja. Jednak Vraxos zdążył już wskoczyć do morza.
Kiedy do niego biegłam, jego górna połowa ciała była już zanurzona w morzu, a on w dodatku zamknął przede mną drzwi kajuty ruchem ogona, uniemożliwiając mi pójście za nim.
Biegłam tak szybko, że m






