Elowen
Lumina przejęła całkowitą kontrolę, a ja się przemieniłam. Usłyszałam zbiorowe westchnienie na widok mojej wilczycy. Też byłam z alfy, choć samą Alfą nie byłam. Ich ciosy spadły z obu stron, rozrywając mi skórę. To było niesprawiedliwe. Odepchnęłam brązowego wilka po prawej i rzuciłam się na czarnego po lewej. Wiedziałam, że polała się krew. Ponownie ruszyli na mnie. Brązowy wilk wgryzł si






