Elowen
Odłożył telefon i przyciągnął mnie do swojej piersi. Na jego twarzy nie malował się gniew, co pozwoliło mi się nieco rozluźnić, bo bałam się, że mógłby zmiażdżyć telefon, a tak bardzo lubiłam ten model.
— Nienawidzisz mnie, Elo? — zapytał, a ja wiedziałam, że odpowiedź brzmi „nie”, ale nie wypowiedziałam tego na głos. Zamiast tego rzuciłam:
— Czasami — co było bardziej szczerą odpowiedzią.






