Elowen
— Czy dobrze spałaś? — zapytał, a ja wykrztusiłam odpowiedź.
— Dobrze. Musiałem dziś rano pilnie wyjechać. Może nie być mnie przez dwa tygodnie. Zostawiam ciebie i Mitchella u steru. Nie spraw, bym tego pożałował — powiedział i zanim zdążyłam cokolwiek rzec, rozłączył się.
Byłam wściekła. Powinien przynajmniej pożegnać się porządnie. Zdałam sobie sprawę, że jeszcze nie dotarliśmy do tego et






