Elowen
Obudziłam się następnego dnia i wzięłam prysznic. Czekałam na śniadanie, ale się nie pojawiło. Uznałam, że karmienie mnie zostało skreślone z listy zadań. Nie zamierzałam błagać Alfy Killiana o jedzenie. Ubrałam spodnie i byłam gotowa wyjść do lasu na łowy, gdy na korytarzu usłyszałam znajomy głos wołający moje imię.
Odwróciłam się i zobaczyłam Betę Mitchella. Świetnie, jedna z osób, któr






