Elowen
Dopiero kiedy weszłam do pokoju, uświadomiłam sobie, że płaczę. Przypomniałam sobie, co opowiadał mi Mitchell, i doszłam do wniosku, że albo kłamał, albo po prostu nie znał dobrze swojego Alfy. Jasne, celibat, akurat. Żałowałam, że jestem wciąż dziewicą. Po tym, co zobaczyłam, najchętniej rzuciłabym się w wir seksualnego szaleństwa. Strach przed oddaniem się byle komu to jedyne, co mnie po






