Elowen
Maddox wyglądał przystojnie w białym T-shircie i dżinsach. Koszulka tak mocno opinała jego ciało, że widziałam każdy mięsień. Uśmiechnął się, gdy tylko mnie zobaczył, a ja lekko się zarumieniłam.
— Dzień dobry, Alfo Maddoxie — powiedział Mitchell, wstając, by go powitać. Maddox nie spuszczał ze mnie wzroku, uścisnął dłoń Mitchella.
— Dzień dobry, Mitchell. Jak się miewasz? — zapytał.
— Dobr






