Garrick miał mieszane uczucia co do dziecka; nie był pewien, co powinien czuć do tego maleństwa. Oczywiście, dziecko było niewinne w całym tym chaosie, ale z drugiej strony to właśnie ono stało się początkiem upadku Corbina.
Garrick wpatrywał się w śpiącą twarzyczkę niemowlęcia. — Nie. Śpi, nie chcę go obudzić — powiedział, po czym oddalił się pod byle pretekstem.
Zira nie nalegała. Po prostu stał






