Corbin osłupiał, słysząc krzyki Ziry. Po samym dźwięku poznał, jak wielki ból musi odczuwać, a mimo to wzbraniał się przed wejściem do środka.
Wciąż trzymał się zasady tabu, choć sam w nią zupełnie nie wierzył.
Zapach krwi w powietrzu był tak gęsty, że Corbinowi kręciło się w głowie i robiło mu się niedobrze. Nie potrafił sobie wyobrazić, co działo się wewnątrz prowizorycznego namiotu.
Ludzie przy






