PUNKT WIDZENIA ELARY
— Nie mogę tu po prostu siedzieć — mruknęłam, krążąc po gabinecie Voktora. Ściany wydawały się zbyt blisko, powietrze zbyt nieruchome. — Voktor mnie potrzebuje.
Więź czy nie, nawet po tym, jak ją odciął, wiedziałam, że mnie potrzebuje. Czułam to w sposób, który nie miał nic wspólnego z magią. Był ranny, walczył, a ja byłam tutaj… uwięziona.
Gwyneth stała przy półkach, obserwuj






