PUNKT WIDZENIA MATRIARKI XYLARY
— Zdrajczyni! — krzyknęła Vespera, a jej głos przebił się przez szczęk metalu wokół nich.
Xylara tylko się uśmiechnęła.
— Zdrajczyni? — powtórzyła, przechylając głowę, jakby Vespera właśnie obraziła jej kuchnię, a nie oskarżyła o zdradę stanu. — Vespero… znasz mnie od lat. Jak możesz mnie tak nazywać?
Zanim Vespera zdążyła odpowiedzieć, jeden z żołnierzy Xylary rzuc






