PERSPEKTYWA ELARY
Otworzyłam oczy w pokoju pełnym znajomych twarzy. Ich uśmiechy były miękkie i na tyle wyćwiczone, by niemal uchodzić za ulgę. Ale ja wiedziałam lepiej. Nikt z nich nie cieszył się, że oddycham.
I omiatając wzrokiem ich twarze, nie mogłam przestać się zastanawiać, czy już planują kolejną próbę... czy po prostu próbują wymyślić, jak upewnić się, by tym razem zadziałała.
Może nawet






