PUNKT WIDZENIA ELARY
Zgodnie z moimi przewidywaniami, w lazarecie panował chaos. Żołnierze wnosili rannych, niektórzy krzyczeli, inni byli bezwładni i bladi, a ich zbroje lśniły od krwi. Powietrze było ciężkie od zapachu potu, żelaza i wilgotnych bandaży. Xalvador wykrzykiwał rozkazy z jednej strony, mając podwinięte rękawy, podczas gdy Katarra i Roxanna biegały między łóżkami, mając dłonie splami






