POV ELARY
Spodziewałam się spojrzeń. Szepty czepiające się kątów każdego pomieszczenia nie były dla mnie nowością. Żyłam z nimi od dnia, w którym przekroczyłam progi Borealnej Twierdzy. Mimo to, nieważne ile razy to się działo, zawsze wystarczało, bym na moment zapominała jak się oddycha.
Część mnie chciała się skulić, tak jak robiłam to dawniej – pochylić głowę i pozwolić tej chwili przeminąć. To






