PUNKT WIDZENIA ELARY
Opuściłam watahę Nyx-Fall bez żadnych ceremonii. Wtedy nawet przez myśl mi nie przeszło, że pewnego dnia wrócę do tego miejsca, a tym bardziej, że wrócę z tyloma ludźmi czekającymi na mnie.
Prychnęłam z pogardą. Po prostu nie mogłam się powstrzymać.
Zrobiłam to, zanim zdążyłam opanować wyraz twarzy. Myśl o Nyx-Fall przygotowującym „powitanie”, jakbym była zagubionym skarbem, a






