ELOWEN
Westchnęłam głośno, a moje policzki zapłonęły rumieńcem.
– Wcale nie! – Ale zanim zdążyłam go odepchnąć, trącił kciukiem jeden z moich stwardniałych sutków, posyłając ostry dreszcz przyjemności wprost do wnętrza mojego ciała.
– Twoje usta mogą kłamać, ale ciało nie potrafi. – Uśmiechnął się lekko półgębkiem, patrząc mi teraz w oczy. – Powiedz mi, Elowen… Czy drażnisz się ze mną celowo tylko






