ELOWEN
– Czyli ona wygrywa, tak? – radosny, choć zmęczony głos Celestii wyrwał nas oboje z transu.
– Robimy przerwę – rzucił chłodno Xavian, odwracając się gwałtownie i ruszając w stronę wody.
Moje serce wciąż łomotało po tym, co się przed chwilą wydarzyło.
– O mój Booooże! – syknęła Celestia, łapiąc mnie za ramię; jej oczy były wielkie ze zdumienia, gdy na mnie patrzyła.
Mrugnęłam, starając się s






