ELOWEN
Wędrowałam ulicami, na których było teraz znacznie luźniej niż wcześniej. Większość mieszkańców bawiła się na bankiecie, choć wielu nastolatków i dzieci wciąż kręciło się po mieście, woląc uliczne jedzenie od potraw serwowanych na uczcie. Szłam przed siebie bez konkretnego celu, nie pozwalając łzom spłynąć po policzkach.
Po dobrej godzinie chodzenia uznałam, że muszę zacząć się pakować. Alf






