XAVIAN
Łza spłynęła po jej policzku, a ja odsunąłem się, zalany troską.
Czy tego żałowała?
Otworzyła oczy, lśniące od niewylanych łez. Otarłem je kciukami, podczas gdy spłynęły kolejne.
"Hej... Co się stało?"
"Nigdy mnie tak nie całowałeś."
"Nigdy nie sądziłem, że robię to tak źle, że aż doprowadza cię to do płaczu." Szepnąłem, sprawiając, że z jej ust uleciał cichy śmiech, gdy potrząsnęła głową.






