ELOWEN
Jego słowa ponuro odbiły się echem w mrocznej komnacie, podczas gdy jego ogon uderzył mnie w tył głowy. Tym razem uniosłam dłoń, tworząc lodowy odłamek i wbijając go w jego ogon. Puścił mnie, ale po sekundzie znów na mnie ruszył.
Posłałam w jego kierunku serię odłamków, jednak on odbił je z łatwością. Walczyliśmy w zamazanym tempie, lecz on miał po swojej stronie rozmiar i siłę, podczas gdy






