— Nie widziałam go, może jest z Kaelo?
— Byłem u Kaelo, moja kobieto. Nieważne, wchodzę. — Wzdycha, otwierając drzwi, a jego oczy mrużą się, gdy dostrzega mnie siedzącą wygodnie przy wannie.
— Poczułam się po prostu zmęczona i pomyślałam, że miło byłoby się tutaj odprężyć.
— Na podłodze w łazience?
— Istotnie, marmurowe kafelki są bardzo zimne, co koi moją duszę. Varek, czekaj.
Ignoruje moje wymów






