Bez kolejnego spojrzenia na swoje skomlące szczenię, Varek rozmawia poważnie ze swoim Betą, biorąc dokumenty z rąk Kaela i przeglądając je, podczas gdy obaj wychodzą z Cytadeli.
Moje serce pulsuje bolesnym niepokojem na dźwięk płaczu mojego synka i nie potrafię przymknąć na to oczu; stawiam niepewne, miarowe kroki z powrotem w stronę biura.
Nie potrafię być tak surowa jak Varek, bo Kye to mój pier






