Kiedy nadeszło południe, faktycznie skończyliśmy dwie połówki po obu stronach, choć środek nadal pozostawał upiornie biały. "Jesteś głodna, moja samico?" Pyta, stając na palcach, by dosięgnąć krawędzi u samej góry ściany. Moje oczy znajdują sposób, w jaki jego koszula się podnosi, by obnażyć przede mną jego ciało. Muszę przyznać; pożądam go. Powinnam była poprosić, żeby zdjął koszulę, wymyślając d






