"Czy tak jest lepiej?" Varek pyta miękko, przenosząc pociągające szmaragdy na moją osobę; czeka cierpliwie na moją odpowiedź, nie mrugając.
"Może trochę bardziej w prawo. Musi stać na samym środku pokoju." Odpowiadam, robiąc kilka kroków w tył i mrużąc oczy, by zlustrować otoczenie i ocenić, czy stół będzie pasował do reszty domku.
Kręci głową na znak zgody i ponownie zaczyna z łatwością popychać






