PUNKT WIDZENIA AUTORA
Jorah pokręcił głową z głębokim żalem w oczach. Po chwili jednak jego spojrzenie złagodniało, nabierając pocieszającego wyrazu. — To nie twoja wina, Sela. Między nami nie działo się najlepiej. Nie winię cię za to, że tak pomyślałaś.
Sela skinęła głową, czując, jak gardło ściska jej szloch. Słowa Joraha były balsamem dla jej duszy, kojąc ból i gniew, które w sobie nosiła.
Jora






