Kiedy opuszczamy salę konferencyjną, wyrażam zgodę, by każdy, kto ma ochotę, poszedł po kolacji pobiegać po terytorium watahy, o ile będzie mu towarzyszył jeden z naszych strażników, by nikt się nie zgubił lub nie wpadł z klifu do Sanguine. Dziękuje mi z całego serca i pośpiesznie oddala się, by przekazać siostrze dobre wieści.
Katerina robi krok naprzód. „Alfo Valeriusie, bardzo dziękuję, że spra






