Reginald i Aurelia wchodzą do pokoju. Ruszam za nimi, ale Sterling mnie powstrzymuje.
– Esme, proszę, bądź ostrożna – jego twarz jest pełna niepokoju. Kładzie dłoń na mojej twarzy i pieści mój policzek kciukiem. Czuję, jak jego zmartwienie przelewa się przeze mnie. Zamykam oczy, by się skoncentrować i je zablokować, przyciskam swoje dłonie do jego, żeby się nie odsunął. Z samolubnej chęci pragnę p






