– A oto i Alfa i Luna – wskazuje na nas Anastasia, gdy wchodzimy do wielkiej sali.
Unoszę książki i patrzę na dzieci, które wciąż wydają się dość niepewne w nowym otoczeniu.
– Kto chce posłuchać bajki? Za mną!
Idę powoli tyłem, z szerokim uśmiechem, a dzieci patrzą na rodziców, prosząc o pozwolenie. Mamy i ojcowie z wdzięcznością stawiają maluchy na ziemi i puszczają dłonie swoich dzieci, zachęcaj






