Callum westchnął, wpatrując się w zdjęcie Ari na swoim biurku, z głębokim grymasem na twarzy. Wcześniejsza rozmowa z Ari odtwarzała się w jego umyśle, sprawiając, że czuł się rozdarty między frustracją a smutkiem. Kwiaty, które przyszły do ich domu z liścikiem miłosnym, nie były od niego — i chociaż Ari obróciła to w żart, nie mógł przestać się martwić, że ją to zmartwiło.
"Szefie?" Głos Vivienne






