Ari narzuciła płaszcz na ramiona i schowała bilety na mecz baseballu do bocznej kieszeni teczki. Wyszła z gabinetu, spoglądając na telefon i sprawdzając godzinę. Było nieco wcześniej, niż zwykle wracała do domu, ale nie narzekała.
Wyszła na korytarz, zatrzymała się i zamknęła drzwi swojego biura. Miała już iść do windy, gdy zerknęła do gabinetu Calluma. Siedział przy biurku, odchylony na krześle,






