Ari leżała w łóżku, a jej oczy otwierały się powoli przytłumionych dźwiękach małych stópek tupoczących po korytarzu. Od razu wiedziała, co się święci — był bożonarodzeniowy poranek, a do tego urodziny Calluma. Słuchała, jak Genevieve i Hugo biegają tam i z powrotem, najprawdopodobniej wynosząc prezenty ze swojego pokoju i układając je na nowo pod choinką.
Ari przewróciła się na bok, a jej wzrok pa






