*Kravos*
Moja szyja pulsuje bólem, gdy patrzę z ukosa na Jaxena. To ktoś, komu ufałem, kogo uważałem za przyjaciela, a przynajmniej za osobę życzliwą, nawet gdy Wysoka Hegemonia odmawiała mi takiego traktowania. Ale Valerie ma rację, kwestionując go i to, komu jest lojalny. Dzieje się zbyt wiele, zbyt wiele rzeczy nie ma sensu, a on może być właśnie tym brakującym elementem.
Hybryda Vivia nie zost






