— Czy to ma znaczenie? — pytam, a Reid patrzy na mnie z niedowierzaniem, posyłając mi to swoje braterskie spojrzenie pod tytułem „nie mamy przed sobą tajemnic”.
— Ma to dla mnie znaczenie w kontekście tego, jak mam ją traktować. Czy ona jest twoją przeznaczoną? — pyta Reid.
— Jest twoją Luną. Będziesz ją traktował tak, jak na to zasługuje — mówię, krzyżując ramiona na piersi.
— Kravos — szepcze ci






