*Punkt widzenia Kravosa*
— Więc kiedy planujesz ogłosić sforze, że mamy nową Lunę...? — pyta Reid, opierając stopy na mojej kanapie. Posyłam mu ponure spojrzenie, podchodzę i stanowczo zrzucam je z mojego mebla.
— Kiedy będzie gotowa — rzucam po prostu.
— A co zrobiłeś, żeby była na to gotowa? — pyta Reid.
— Byłem zajęty, Reid. Jeśli nie zauważyłeś, próbowałem wytropić dupków, którzy chcieli mnie






