~MAYA~
Wtedy dostrzegam Kane’a. Trudno go nie zauważyć. Wygląda pięknie. Jest ubrany cały na czarno i wygląda tak olśniewająco jak zawsze. Trzyma za rękę Mayę, albo fałszywą Mayę; nie jestem pewna, jak ją już nazywać. Wyglądają razem dobrze, jak para stworzona dla siebie. Była tylko jedna rzecz nie tak z tym obrazkiem; on wydawał się nieszczęśliwy. Kane nie potrafił ukryć udręki na twarzy. Sądząc






