– Wyjeżdżam dzisiaj – oznajmiam; nie chciałem więcej kazań; słyszałem już dość. – Dopilnuj, by była odpowiednio karmiona i by nikt nie wchodził do tamtego pokoju, z wyjątkiem jej służących. Upewnij się też, że nie ucieknie.
– Kiedy wrócisz, Kane? – pyta mnie. – Na wypadek gdybyś nie zauważył, całe królestwo i ich sojusznicy szukają tej dziewczyny. Ona nie jest zwyczajną osobą; wielu wpływowych lud






