"Pozwolisz mi się, kurwa, osuszyć!" – krzyczy. "Rozchorujesz się, jeśli nie zdejmiesz tych przemoczonych ubrań."
Zwężam oczy. Chce, żebym zdjęła moje przemoczone ubranie?
Jeśli tak bardzo mu to przeszkadza, dam mu dokładnie to, o co prosi. Mam nadzieję, że po tym nie będzie miał już żadnych zażaleń.
Zwężam oczy i ruszam w jego stronę, dopóki nie zatrzymuję się kilka stóp od jego ciała. Upewniam






