Chwytam Austina za koszulę i przyciągam do siebie. – Była w ciąży? – pytam. – Maya jest w ciąży z moim dzieckiem?
– Nie słyszysz mnie, kurwa? – odwarkuje. – Ona nie żyje. Odebrałeś nam ją. Ty cholerny dupku!
Puszczam go i osuwam się na ziemię, pokonany. Wszystkie znaki wskazują na to, że nie żyje, ale więź przeznaczonych błaga mnie, bym w to nie wierzył. Błaga, bym pomyślał, że wciąż żyje, lecz zn






