~MAYA~
Szalałam z niepokoju. Bitwa właśnie się rozpoczęła. Wszyscy mężczyźni zaatakowali zamek ze wszystkich stron; nie pozostał ani jeden nieosłonięty zakątek. To było oficjalne. Giselle i jej ojciec znaleźli się pod ostrzałem.
"Skąd będziemy wiedzieć, czy potrzebują naszej pomocy?" – pytam Gabriellę.
"Po wyciu ich wilków." – odpowiada mi. "Będziemy wiedziały, czy to zew zwycięstwa, czy wezwani






