Promienie słońca wdarły się przez okno, rozpalając milion małych diamentów na lśniącej bieli sukni. Obróciłam się powoli, czując szept koronki na skórze. Materiał przylegał do mnie niczym druga skóra, a dół kreacji spływał falami. Jak milion dolarów, powiedział Tommy. Raczej jak milion „i żyli długo i szczęśliwie”. Tyle że to nasze „długo i szczęśliwie” trwało już rok. Tamtej nocy pobraliśmy się z






