Nie mogę w to uwierzyć. Nie mogę uwierzyć w jego tupet. Jak on może być tak okrutny? Traktuje mnie jak jakąś zabawkę? Jak jakąś dziwkę, którą może przelecieć jednej nocy, a potem wykorzystywać do woli, gdziekolwiek i kiedykolwiek zechce?
I co jest ze mną nie tak? Że pozwoliłam mu włożyć w siebie palce w środku pizzerii, przy wszystkich naszych znajomych i przy tej pieprzonej Donnie siedzącej tuż o






