Sięgam do systemu audio w jego samochodzie i szybko łączę z nim swój telefon. Dopiero gdy muzyka zaczyna grać, uświadamiam sobie, że powinnam była najpierw zapytać. Zbyt szybko pozwalam sobie na zbyt wiele.
– Jaką muzykę lubisz? – pytam go.
Julian spogląda na mnie od niechcenia. Och, jak ja go kocham, gdy to robi – te przypadkowe spojrzenia trwające ułamek sekundy, ten żar w oczach, zieleń i błęki






