– Co o tym sądzisz? – pyta Nico, przykładając do mnie ciemnozieloną sukienkę z dekoltem wiązanym na szyi. – Mógłbym dobrać do niej zielony krawat.
Potrząsam głową. – Nie zieleń.
Zieleń gryzie się z oczami Juliana.
– No to może czerń? – Nico podnosi kolejną sukienkę. – Klasyka to zawsze pewny wybór.
Nagle zbiera mi się na płacz. Tęsknię za Julianem. Nienawidzę tego, że jest na mnie zły, i żałuję, ż






