Idę pewnym krokiem w stronę biura Juliana w Centrali. Wiceszef zawsze urzędował na pierwszym piętrze, ale Julian, jak to Julian, zażyczył sobie dużego, eleganckiego gabinetu, więc kazał dobudować piętro specjalnie dla siebie. Kiedy Julian przyjechał z Włoch i objął tutaj stanowisko, krążyło o nim mnóstwo plotek. O rozpieszczonym młodszym bracie dona Mariano, który co prawda był zdolny i bystry, al






