Nico mnie ignoruje. Siedzi przy biurku, wystukuje coś na laptopie, a ja wpatruję się w niego, siedząc naprzeciwko. Nerwowo kręcę dłońmi na kolanach, obserwując go.
Nie odpowiedział na moje "cześć", kiedy weszłam do jego biura. Ale zauważcie to, odpowiedział swojemu asystentowi, kiedy ten powiedział mu, że spotkanie lunchowe zostało odwołane.
"Przyniosłam pączki" - mówię po raz drugi.
Nic nie mówi,






