Budzenie się w łóżku Juliana i pamiętanie wszystkiego, co wydarzyło się poprzedniej nocy, jest naprawdę miłe. Był taki czuły. Chyba przeżyliśmy... *tę chwilę*?
Obudził mnie rano, około ósmej, swoim językiem. Mój Boże. Ma do tego talent. Potem oddaliśmy się sesji czułych igraszek. W tej chwili on jest w holu i odbiera kilka telefonów, podczas gdy ja próbuję wygrzebać się z łóżka i wziąć prysznic.
W






